PRAWDOPODOBNE PRZEJŚCIE

Prawdopodobnie owo przejście od opowiadań o wydźwięku subiektywnym, oddzielnych i stanowią­cych zamkniętą całość, do zorganizowanego i trwa­łego odzwierciedlenia dramatu świata nigdy by nie nastąpiło, gdyby twórczej myśli nie wspomagała obecność stałych, oczywistych symboli dostarcza­nych przez naturę: ciał niebieskich, zmiany dnia i nocy, pór roku i przypływów. Tak jak społecz­ny zrąb życia osobistego, po raz pierwszy wyobra­żony w podobnej do marzenia, prymitywnej for­mie, stopniowo dzięki symbolom religijnym nabie­ra trwałego znaczenia, również i kosmiczna osno­wa egzystencji ludzkiej jest mało ważna albo co najwyżej jest po prostu marą senną, dopóki słoń­ce i księżyc, procesja gwiazd, wiatry i wody zie­mi nie ukazały boskiego prawa i nie określiły sfery ludzkiej działalności.

PROCES SYMBOLIZOWANIA

Proces symbolizowania, choć często zaciemnia pochodzenie naszych idei, wyolbrzymia ich formę pojęciową. Dlatego demon nie wydaje się nam konkretną osobą, lecz ludzkim ucieleśnieniem oso­by, za sprawą której jesteśmy uciskani, wyzywani, kuszeni albo triumfujemy. Pomimo że jest on zro­dzony z całkowicie skoncentrowanej na własnym „ja” wyobraźni, jest ponadludzki; jest nie tylko wytworem jednostkowego doświadczenia, lecz i n- tuicji społecznej. Jest odzwierciedleniem czynnika witalnego w życiu, dlatego to symbolizm religijny obiektywizuje go w świecie rzeczywis­tym. Znamienne przejście od bajki do mitu następuje, kiedy nie tylko siły społeczne — osoby, zwyczaje, prawa, tradycje — lecz również siły wszechświa­ta otaczającego ludzkość znajdują wyraz w opo­wieści; kiedy nie tylko stosunek jednostki do spo­łeczeństwa, lecz ludzkości do natury ujmuje się w spontanicznej metaforze poetyckiej fantazji.

ODDZIELAJĄCE SIŁY

Siły, które oddziałują na marzenia senne jednostki, są siłami społecznymi, a nie mo­cami świata. Dopóki bohaterem jest nasze własne „ja”, dopóty metaforyczne smoki, które zabija, są starszymi jego krewnymi, rywalami albo osobis­tymi wrogami; tylko przodkowie, potwory z pie­czar, duchy przyrody i kapryśne półbożki mogą zobiektywizować się w świecie rzeczywistym jako istoty święte.Należy zwrócić uwagę, że gdy te drugorzędne postaci z marzeń na jawie lub bajek wcielają się w nasz obraz świata zewnętrznego jako przedmio­ty przesądów, przedstawiają one uogólnione i wy­olbrzymione wyobrażenie sił społecznych wcho­dzących w grę; w bajkowym przodku zwierzę­cym, którego czci, człowiek dostrzega nie swego ojca, lecz swoich ojców, siły rodzicielskie we wszystkich generacjach; nie brata swojego, lecz „Wielkiego Brata” widzi ucieleśnionego jako ma- nitu w niedźwiedziu, który jest mu znany z la­su.

POTWORY W LITERATURZE

Potwory w literaturze i wampiry w ludowym wyobrażeniu ucieleśniają te same tajemne moce; zatem bajka, której fabu­le nawet dzieci nie dają wiary, może nieść z so­bą cały zasób idei, drugorzędnych wobec jej^ własnego celu, które stanowią najbardziej po­datny element dla przesądu. Straszny przodek wychodzi z grobu jako duch bajki: jest to bożek zabobonu. Świat religii upiorów jest odbiciem bajek, snem, którego mary nocne wiążą się z wi­dzialnymi przedmiotami kultu i w ten sposób traktowane są poważnie.Nie ma nic kosmologicznego w istocie, którą taki symbol ucieleśnia. Bóstwa, w klasycznym pojęciu nie mogą rodzić się z opowiadań, których znaczenie jest subiektywne, ponieważ tło takich opowiadań jest z konieczności sceną rodza­jową, lokalnym, doczesnym, ludzkim otoczeniem, niezależnie od tego, jak jest ono zniekształcone i zmienione.

OPOWIADANIE DZIECIOM

Znamienne jest, że ludzie, którzy wzbraniają się przed opowiadaniem swoim dzieciom bajek, nie obawiają się, że dzieci uwierzą w istnienie książąt i księżniczek, lecz że uwierzą w czarów- . nice i strachy. Księcia lub księżniczkę, których życzenia spełniają się, odnajdujemy w nas sa­mych i nie potrzebujemy szukać ich w świecie zewnętrznym; ich odniesienie jest subiektywne, ich koleje losu są naszym marzeniem i nigdy nie ma­my wątpliwości, że wszystko jest udawaniem. Drugorzędne postaci stanowią wszakże pożywkę dla przesądów, ponieważ ich znaczenie tkwi w świecie rzeczywistym. Przedstawiają one te same moce, które wyobrażamy sobie — najpierw, być może, poprzez „straszne” przedmioty, jak trupy, czaszki albo odrażające bożki — jako duchy, bie­sy, licho i inne upiory.

INTRYGUJĄCE POSTACIE

Potwór, smok, czarownica są intrygującymi postaciami w bajkach. W przeciwieństwie do bohatera są to zwykle istoty, które żyją od wieków i od wielu pokoleń dręczą kraj. Mają do swojej dyspozycji zamki i groty albo pustelnie, swoje magiczne „stoliczku nakryj się” i czarodziejskie pałeczki; muszą wykonywać złe uczynki wbrew swej woli i mają krańcowo złe nawyki, zwykle skłonności ludożercze. W opowieści tylko lekko zaznacza się ich uczynki, opowieść bowiem kontynuuje przy­gody bohatera, owa sugestia wystarczy wszakże aktywnemu umysłowi, który ma także inne za­interesowania prócz snucia sennych marzeń. Po­nieważ postaci te przedstawiają realistyczne oto­czenie, z którego marzenie senne rozpoczyna swo­ją fantastyczną ucieczkę, pobudzają do poważ­nych rozważań.