Witaj!

Witaj na moim blogu, serwis pswicony jest tamtyce z zakresu biznesu i finasów. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadna Ci do gustu i zostaniesz na dłużej!
Zapraszam do lektury i aktywnego komentowania!

Witaj!

Witaj na moim blogu, serwis pswicony jest tamtyce z zakresu biznesu i finasów. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadna Ci do gustu i zostaniesz na dłużej!
Zapraszam do lektury i aktywnego komentowania!

Witaj!

Witaj na moim blogu, serwis pswicony jest tamtyce z zakresu biznesu i finasów. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadna Ci do gustu i zostaniesz na dłużej!
Zapraszam do lektury i aktywnego komentowania!

Witaj!

Witaj na moim blogu, serwis pswicony jest tamtyce z zakresu biznesu i finasów. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadna Ci do gustu i zostaniesz na dłużej!
Zapraszam do lektury i aktywnego komentowania!

Witaj!

Witaj na moim blogu, serwis pswicony jest tamtyce z zakresu biznesu i finasów. Mam nadzieję, że artykuły jakie tutaj zamieszczam przypadna Ci do gustu i zostaniesz na dłużej!
Zapraszam do lektury i aktywnego komentowania!

 

WYSOKI ROZWÓJ FANTAZJI

Pełną niespełnionych prag­nień wyobraźnię człowieka, dzięki prezentacji publicznej i realistycznemu odbiciu, ujęto w kar­by nadając jej autentyczną formę artystyczną, równie odległą od indywidualnych marzeń sen­nych co taniec rytualny od autoekspresywnych podskoków i okrzyków.Lecz ten wysoki rozwój fantazji nie ma nic wspólnego z mitologią. Chociaż baśń jest prawdo­podobnie formą starszą niż mit, mit nie jest jed­nak po prostu formą baśni. Również wywodzi się z prymitywnej fantazji, lecz swój początek bierze u źródła, które sięga odległej historii kul­tury; mit rozwinął się dużo wcześniej niż nowo­czesna bajka — Kunstmdrchen, jak mówią Niem­cy, czy nawet Volksmdrchen. Aby powstało to, co Jane Harrison nazywa „instynktem mitotwórczym”, trzeba było nie wyższego szczebla opo­wiadania, ale przesunięcia tematycz­nego.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

RÓŻNICA MIĘDZY FORMAMI

Różnica między tymi dwiema formami fikcji — wbrew wielu uczonym  — jest zasadnicza. Bajce brak odpowiedzialności; jest oczywiście zmyślona i spełnia życzenia na takiej samej zasadzie co „sen, który musi schlebiać”. Jej bohaterowie i bo­haterki, mimo wspaniałej pozycji, bogactwa, uro­dy itd., są tylko ludźmi; „pewien książę”, „pięk­na księzniczka”. Zakończenie opowieści jest za­wsze szczęśliwe, chociaż bynajmniej nie zawsze moralne; heroizm bohatera równie dobrze mo­że być sprawą chytrości czy szczęścia, co prawoś­ci i dzielności. Tematem jest zwykle triumf ko­goś nieszczęśliwego — zaczarowanej dziewczynki, najmłodszego syna, biednego Kopciuszka, rzeko- mego głupca — nad jego lub jej władcami, czy to będą królowie, złe wróżki, okrutne zwierzę­ta (np. wilk z Czerwonego Kapturka), macocha albo starsi bracia.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

FORMA BAŚNI

Mówiąc krótko, baśń jest for­mą ujmowania własnych pragnień jako rzeczy­wistości, zaś freudowska analiza bajki tłumaczy wyczerpująco, dlaczego tak nieustannie pociągają nas one, choć dorośli nie wierzą w bs.jki, na­wet kiedy je opowiadają.Mit zaś, czy wierzy się w niego dosłownie, czy nie, przyjmuje się z religijną powagą jako fakt historyczny lub prawdę „mistyczną”. Typową je­go treść stanowi tragedia, a nie utopia, osoby zaś występujące zdają się stapiać w osobo­wości trwałe, o cechach nadnaturalnych. Dwa bóstwa o nieco podobnych typach — prawdopo­dobnie zrodzone w cudowny sposób, o nadzwy­czajnej sile, pokonane w sposób heroiczny i za­bite — zostają zidentyfikowane; są jednym bo­giem pod dwoma imionami.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ŁĄCZĄCE EPITETY

Nawet ich imiona m°gą stać się jedynie epitetami łączącymi bóstwo z rozmaitymi kultami.To różni bohatera mitu w sposób znamienny od bohatera baśni. Niezależnie od tego, jak bardzo Czarujący Książę z bajki o Królewnie Śnieżce podobny jest do gentlemana, który budzi Śpią­cą Królewnę, te dwie postaci nie są jednakowe. Nikt nie pomyśli, że psotnik Mały Klaus jest krawczykiem, który „jednym uderzeniem” zabija siedmiu, albo że olbrzym, którego zabił Jack, ma jakikolwiek związek z potworem pokonanym przez Kota w Butach, albo że występował gdzieś jako Sinobrody. Baśnie nie mają z sobą żad­nego związku. Mity natomiast stanowią coraz bar­dziej zacieśniający się splot jednej osnowy, two­rzą cykle, ich osoby dramatu raczej są ściśle powiązane, jeżeli nie tożsame.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ZASADNICZA RÓŻNICA

Sceną jest rzeczywisty świat — dolina Tempe, góra Olimp, morze czy niebo, a nie jakiś nie zlokalizowany geograficznie kraj baśni.Taka zasadnicza różnica między tymi dwoma gatunkami opowiadań nasuwa podejrzenia, że ma­ją one z gruntu odmienne funkcje. Oczywiście mit ma cel poważniejszy i trudniejszy niż baśń. Elementy obu rodzajów są podobne, choć posłu­żono się nimi do innych celów. Baśń jest osobis­tym zaspokojeniem, ekspresją pragnień i ich speł­nień w wyobraźni, kompensacją niepowodzeń rze­czywistego życia, ucieczką od faktycznych zawo­dów i konfliktów. Ponieważ jej funkcja ma cha­rakter subiektywny, bohater jest ludzki i jed­nostkowy; i chociaż rozporządza magiczną siłą, nikt nie uważa go za bóstwo; może być dziwolą­giem, jak Tomek Paluszek, ale nigdy nie będzie czymś nadnaturalnym.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

DLA SAMEJ PRZYCZYNY

Dla tej samej przyczyny — jako że jego rola polega jedynie na przedstawieniu swego „ja” w marzeniu na jawie — nie jest ani zbawicielem, ani wspomożycielem rodzaju ludzkiego. Jeżeli jest dobry, to dobroć jest jego zaletą osobistą, za którą go spotyka sowita na­groda. Jego rola humanitarna nie jest wszakże punktem zasadniczym opowieści; co najwyżej sta­nowi tło jego całkowitego triumfu w społeczeń­stwie. Z mądrych czynów bohatera, jego dzielnoś­ci czy cnoty — odnosi korzyść on sam, a nie ludzkość po wsze czasy. A ponieważ bajka upo­dobała sobie indywidualne historie, zainteresowa­nie nią znika wraz ze szczęśliwym zakończeniem. Między przygodami Kopciuszka a Rapunzela zwią­zek jest równie nikły jak między dwoma różny­mi marzeniami sennymi.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn